Wymieniłem niedawno standardowe chłodzenie zasilacza na Noiseblockera XL1 metodą cięcia kabli, wywalenia żółtego (odpowiedzialnego za kontrole obrotów) gdyż we wtyczce w zasilaczu szedł tylko czarny i czerwony (uziemienie i zasilanie). Dzięki temu wiatraczek fizycznie posiada końcówkę 2-pinową podłączoną do 2-pinowego slota w zasilaczu tak jak to było ze standardowym wiatraczkiem.
Wszystko byłoby fajnie gdyby nie to, że gdy wiatraczek rozpędzi się już do maksymalnej prędkości to po jakimś czasie słychać bardzo cichy lecz słyszalny gwizd. Jest to już praktycznie jedyny dzwięk jaki słysze z obudowy więc chciałbym go wyeliminować. Powietrze wylatujące z zasilacza nie jest gorące - raczej ciepłe więc myślę, że nieco wolniejsza praca wiatraka mu absolutnie nie zaszkodzi szczególnie, że zaczyna on wydawać słyszalny dźwięk dopiero na najwyższych obrotach.
Co mógłbym zrobić? Rozumiem, że moje opcje są dość ograniczone - czytałem o opcji podłączenia wiatraczka pod 5V ale czy wtedy nie będzie on pracował zbyt wolno? Obecnie żałuje, że ciąłem te kable bo wcześniej mogłem po prostu kupić przedłużacz i podłączyć wiatraczek do płyty dzięki czemu może byłaby opcja aby z poziomu softu zmieniać prędkość wiatraka tak jak np prędkość procesora. Może jednak mam jakieś inne rozwiązania? Jak wyglądałoby to podłączenie go pod 5V? Czy to nawet możliwe? Musiałbym wyciągnąć wtyczkę 2-pinową z zasilacza i wetknąć ją w 3/4 pinowy slot na płycie? Do tego może zasilacz mógłby się "skapnąć", że nie ma podłączonego wiatraczka i się nie odpalić?
Pozdrawiam,
Szymon
Użytkownik szymon247 edytował ten post 30 listopad 2010 - 15:19

Logowanie
Rejestracja
Pomoc
Cytuj




