Cytat
Producent Sound Blasterów upiera się przy sprzętowej akceleracji. Firma Creative Technology uparcie nie chce dostrzec, że XX wiek dawno się skończył, a sprzętowa akceleracja przetwarzania dźwięku to już praktycznie historia. Producent nie poddaje się i zapowiada nowy "procesor dźwięku". Tym razem nacisk ma być nie na wyimaginowane tryby pracy, znane z kart Sound Blaster serii X-Fi, ale na... wielordzeniowość. Moda na "rdzenie" ma być wykorzystana do zachęcenia konsumentów. Creative chce wprowadzić na rynek układy o nazwie Sound Core3D, w których zastosowano technologię Quartet DSP. Według producenta oznacza to, że Sound Core3D ma cztery rdzenie "APU" (Audio Processing Unit). Ponadto w skład tej konstrukcji wchodzi 6-kanałowy przetwornik cyfrowo-analogowy, obsługujący strumienie dźwięku o rozdzielczości 24 bitów, a także 4-kanałowy (24-bitowy) przetwornik analogowo-cyfrowy. Producent nic nie wspomina o maksymalnych częstotliwościach próbkowania.
Sound Core3D z "Quartet DSP" to nic nowego, bo dokładnie to samo rozwiązanie firma Creative promowała niemal sześć lat temu, wraz z pierwszymi kartami Sound Blaster X-Fi. Nowy układ to na pierwszy rzut oka połączenie EMU20Kx z przetwornikami w jednym "scalaku".
Według producenta ma on certyfikat dekodowania Dolby Digital, choć taka deklaracja przy wielu produktach firmy Creative pojawia się od ponad dekady. Ma ona tworzyć wrażenie, że kolejne kontrolery dźwięku kart Sound Blaster sprzętowo dekodują strumienie AC3 (Dolby Digital).
Sound Core3D korzysta z technologii znanych z kart X-Fi, ale pod zmienionymi nazwami i ujętymi marketingowo znaczkiem THX. Mowa o "pakiecie" THX TruStudio Pro, w skład którego wchodzi np. Crystalizer oraz CMSS-3D (pod nazwami z dodatkiem "THX").
Creative sugeruje, że nowy układ zapewnia obsługę EAX Advanced HD 5.0, ale tylko poprzez obrazek pod tekstem noty prasowej, aczkolwiek w nim samym o tym nie wspomina. Tak czy inaczej, Sound Core3D ma trafić na płyty główne i inne urządzenia elektroniczne.
Warto podkreślić to, że większość rozwiązań oferowanych przez karty i układy firmy Creative, od czasu pojawienia się systemu Windows Vista, realizowana jest z użyciem CPU, w przypadku ogromnej większości gier i aplikacji (np. odtwarzaczy multimedialnych), a więc tych, które nie korzystają z interfejsu programowania OpenAL, albo użytkownik nie skorzysta z dodatkowego "wrappera" - Creative Alchemy. Zakładając, że dana gra czy aplikacja w ogóle obsługuje stary interfejs DirectSound i nie sprawi problemów "wrapperowi".
Cóż. Trudno firmie Creative odmówić uporu. Szkoda tylko, że przez to płaci się za rozwiązania, których przydatność konsekwentnie dąży do zera.
Sound Core3D z "Quartet DSP" to nic nowego, bo dokładnie to samo rozwiązanie firma Creative promowała niemal sześć lat temu, wraz z pierwszymi kartami Sound Blaster X-Fi. Nowy układ to na pierwszy rzut oka połączenie EMU20Kx z przetwornikami w jednym "scalaku".
Według producenta ma on certyfikat dekodowania Dolby Digital, choć taka deklaracja przy wielu produktach firmy Creative pojawia się od ponad dekady. Ma ona tworzyć wrażenie, że kolejne kontrolery dźwięku kart Sound Blaster sprzętowo dekodują strumienie AC3 (Dolby Digital).
Sound Core3D korzysta z technologii znanych z kart X-Fi, ale pod zmienionymi nazwami i ujętymi marketingowo znaczkiem THX. Mowa o "pakiecie" THX TruStudio Pro, w skład którego wchodzi np. Crystalizer oraz CMSS-3D (pod nazwami z dodatkiem "THX").
Creative sugeruje, że nowy układ zapewnia obsługę EAX Advanced HD 5.0, ale tylko poprzez obrazek pod tekstem noty prasowej, aczkolwiek w nim samym o tym nie wspomina. Tak czy inaczej, Sound Core3D ma trafić na płyty główne i inne urządzenia elektroniczne.
Warto podkreślić to, że większość rozwiązań oferowanych przez karty i układy firmy Creative, od czasu pojawienia się systemu Windows Vista, realizowana jest z użyciem CPU, w przypadku ogromnej większości gier i aplikacji (np. odtwarzaczy multimedialnych), a więc tych, które nie korzystają z interfejsu programowania OpenAL, albo użytkownik nie skorzysta z dodatkowego "wrappera" - Creative Alchemy. Zakładając, że dana gra czy aplikacja w ogóle obsługuje stary interfejs DirectSound i nie sprawi problemów "wrapperowi".
Cóż. Trudno firmie Creative odmówić uporu. Szkoda tylko, że przez to płaci się za rozwiązania, których przydatność konsekwentnie dąży do zera.
Akceleracja Sprzętowa jest i zawsze będzie lepsza od programowej. Dlaczego tak sądzę? Karty graficzne są przystosowane do generowania grafiki, sieciowe do połączenia z siecią a dźwiękówka ma robić swoje i tyle . Nie rozumiem postawy autora powyższego tekstu.
M$ postawił krzyżyk na sprzętowej akceleracji zapominając iż bez wyścigu technologii kart audio nie było by tak dobrej obsługi programowej. Za baddzo połasili się na kasę związaną z DRM.
Nawiasem obsługa audio przez CPU? Moim zdaniem to za wiele dla procka. Można by powiedzieć co jest do wszystkiego to jest do dupy
Dobrze iż Creative walczy i idzie pod prąd. Będę czekał na takie nowe cudo

Logowanie
Rejestracja
Pomoc

"
Cytuj