W ten oto sposób już jutro na rynek trafi seria V200, która ma zaoferować niemal dwukrotny wzrost wydajności w stosunku do V100, ale jednocześnie nadal ma być przyjazna dla naszych portfeli. Ponadto dostępne będą trzy warianty: pierwszy to po prostu sam nośnik SSD, drugi ma w komplecie oprogramowanie do klonowania, niezbędne kabelki oraz zestaw do montażu w zatoce 3,5 cala, a ostatni skierowany jest do posiadaczy laptopów i oprócz oprogramowania do klonowania oddaje w ich ręce obudowę USB, w której po sklonowaniu starego dysku można go zamontować i traktować jako dodatkowy, zewnętrzny.
Jak w takim razie ma się sprawa z prędkością działania? Oczywiście wszystko zależy od pojemności nośnika. Według rozkładówki Kingstona model 64 GB będzie oferował 260 MB/s przy sekwencyjnym odczycie i 100 MB/s przy zapisie, 128 GB odpowiednio 300 MB/s i 190 MB/s, a 256 GB 300 MB/s i 230 MB/s. Losowy odczyt będzie oscylował w okolicach 32000 operacji na sekundę, a zapis w zależności od modelu będzie wynosił 1400, 2500 i 4000 IOPS-ów.
Przejdźmy jednak do najważniejszej kwestii czyli ceny. Wersje 64 GB będzie można kupić za 131, 128 GB za 216, a 256 za 481 dolarów. Są to jednak ceny z oficjalnego sklepu Kingstona, które potrafią być wyższe nawet o 30 dolarów od tych jakie pojawiają się w zagranicznych sklepach internetowych, dlatego też w rzeczywistości seria V200 może okazać się bardzo korzystną propozycją dla wszystkich pragnących wskoczyć na pokład SSD. Modele z dodatkami będą droższe o 13 dolarów od „gołych” wersji.

/pclab

Logowanie
Rejestracja
Pomoc

"
Cytuj